niedziela, 13 kwietnia 2008

Kolorowe grzejniki

Zielony, niebieski, żółty, czerwony, turkus, róż czy może fiolet? Możemy wybierać nie tylko kolory ubrań czy dodatków, ale również grzejników.

Dekoracyjne - tym pojęciem często określane są np. grzejniki łazienkowe. Jeśli jednak dobrze przyjrzymy się naszym mieszkaniom, to rzadko który grzejnik spełnia funkcję dekoracyjną. W łazienkach z reguły wiszą klasyczne białe drabinki, w kuchniach i salonach pod firanami ukrywamy białe płaszczyzny grzejników ściennych. Wychodząc z założenia, że grzejnik ma nie tylko ogrzewać, ale i zdobić, firma Jaga proponuje grzejniki w blisko 80 kolorach i kilku ciekawych wykończeniach.

Grzejnik Taboe Sani oferowany jest w ok. 70 kolorach oraz w wykończeniu ze szczotkowanej stali nierdzewnej. To właśnie barwa jest tym elementem, który wydobywa cechę charakterystyczną tego grzejnika, a mianowicie nowatorską konstrukcję. Usytuowane kolektorów poziomych pośrodku grzejnika, a nie tradycyjnie na obwodzie, korzystnie zmieniło jego stylistykę i dodało lekkości.

Deco Louvre - smukły, elegancki grzejnik o panelowej budowie - również dostępny jest w blisko 70 kolorach. Do wyboru są także ciekawe wykończenia: błyszczące, matowe, piaskowane oraz młotkowane. Grzejnik oferowany jest w wersji pionowej lub poziomej, z jednym lub z dwoma rzędami paneli grzewczych ułożonych pod niewielkim kątem.

Urządzając lub remontując mieszkanie, warto więc pomyśleć nie tylko o wydajności grzejnika, ale także o jego wyglądzie.

środa, 19 marca 2008

Tanie ogrzewanie

Tradycyjne kotły na węgiel i drewno osiągają sprawność od 40 do 60% - oznacza to, że podczas palenia nie jest w pełni wykorzystywana energia surowców, które spalając się w piecu ogrzewają nasze domy. Do pieca trzeba dokładać często i dużo - a minimalny koszt ogrzewania domu w sezonie zimowym to 400 zł. Czy jest sposób, aby płacić mniej albo wcale i mieć ciepło całą zimę?

W roku 1988 inżynier Kazimierz Kubacki z Hajnówki zaprojektował kotły c.o. na paliwa niskokaloryczne (tzw. biopaliwa). W kotłach tych można palić drewnem, torfem, wiórami, trocinami, suchymi liśćmi, a przy większych objętościach pieców także słomą. Można również palić w nich węglem, który jest wydajniejszy niż podczas palenia w kotłach tradycyjnych.
Kotły na biopaliwo mają wielką powierzchnię wymiany ciepła: ściany wodne, dwie komory spalania przedzielone ścianą wodną, a w drugiej komorze jeszcze dodatkowy wymiennik ciepła odbierający je spalinom o niższej temperaturze, mającym już wejść do komina.
Do kotła mieszczą się duże kawałki drewna, które można zasypywać trocinami i wiórami. Piece te osiągają sprawność 80-93%, co oznacza np. mniejsze zużycie drewna niż w kotłach na węgiel. Latem do ogrzania wody w bojlerze wystarczy jednorazowe przepalenie w takim kotle i ciepłej wody starczy na 3-4 dni, jeśli się ma bojler (wymiennik ciepła) o pojemności 600-800 litrów.
Omawiany kocioł nosi nazwę “Żubr” i, zdaniem prof. Mirosława Dakowskiego z Zakładu Energii Odnawialnych Akademii Podlaskiej w Siedlcach - jest to najlepszy model dostępny na rynku. - Już ponad 100 małych i średnich firm produkuje kotły na biopaliwa - mówi prof. Dakowski - ale trzeba uważać na podróbki, bo zawierają dużo istotnych wad.
Profesor Dakowski jest fizykiem i energoanalitykiem, a także szefem “Grupy Poszanowania Energii” z siedzibą w podwarszawskim Aninie. Od 10 lat zajmuje się m.in. promocją nowoczesnych, tanich technologii zgazowania odpadów drewna i innych form biomasy na przykład poprzez zastosowanie kotłów “Żubr”. Uważa, że koszt zakupu takiego kotła zwraca się już w połowie sezonu grzewczego, a przez kolejne sezony ogrzewamy dom czy warsztat tylko za cenę sprowadzania odpadów drewna, gałęzi itp. Kotły na biopaliwo “Żubr” produkowane w Polsce są tańsze od duńskich, szwedzkich, słowackich czy niemieckich. - Kotły te praktycznie się nie psują, nie są zależne od elektroniki, a energia uzyskiwana z nich jest bardzo tania - mówi profesor. - Jest to darmowa energia za cenę lekkiej gimnastyki, do jakiej zmusza rąbanie gałęzi czy piłowanie drewna na kawałki i wrzucanie go do pieca.
Do palenia w takim piecu nie trzeba specjalnie kupować drewna. Można wykorzystać stare deski, suche gałęzie czy nawet zgrabione liście - wcześniej oczywiście podsuszone na słońcu. Do takiego pieca można wrzucać również plastikowe butelki, ale tylko tzw. PET-y, przeznaczone do napojów spożywczych i opakowania po żywności. Jak tłumaczy profesor, torebki i butelki, do których pakowane jest pożywienie, nie zawierają substancji szkodliwych dla zdrowia, możemy je więc z pożytkiem spalić. W razie wątpliwości należy próbkę zapalić: jeśli pachnie jak świeca - to dobrze, a jeśli się zakrztusimy dymem, to plastik trzeba wyrzucić. Natomiast nakrętki, jak i plastikowe opakowania z produktów chemicznych, które mogą zawierać związki chloru szkodliwe dla środowiska, nadają się tylko do wyrzucenia do specjalnych pojemników do segregacji śmieci.
Kotły na biopaliwa mają jeszcze jedną zaletę: podczas spalania biomasy netto, tj. w skali roku, nie wydziela się do atmosfery szkodliwy dwutlenek węgla i dwutlenek siarki - jak w przypadku paliw tradycyjnych.
Piece tego typu najczęściej cieszą się popularnością na wsi, w regionach bogatych w lasy, gdzie jest dużo tartaków i możliwości łatwego dostępu do odpadów z obróbki drewna. Znalazły zastosowanie do ogrzewania domów mieszkalnych, warsztatów rzemieślniczych, kościołów, pieczarkarni, szklarni, pensjonatów.
Wykorzystanie biopaliw do ogrzewania domów jest więc nie tylko ekologiczne, ale przede wszystkim ekonomiczne - unikamy dzięki temu wydatków na coraz droższy olej opałowy, gaz czy węgiel oraz ograniczamy znacznie wywóz śmieci.


Prof. Mirosław Dakowski proponuje również wykorzystanie w celach opałowych biomasy pochodzenia zwierzęcego, do której zalicza odpady poubojowe, odpadki z mięsnego przemysłu przetwórczego, odchody zwierzęce i treści żołądków, osady ściekowe z zakładów ubojowych, mięsnych i utylizacyjnych - które po technologicznym przetworzeniu i dodaniu odpowiedniej ilości trocin, słomy itp. dają biomasę o bardzo wysokiej wartości energetycznej (ok. 18 GJ/tonę). Ta biomasa, to rodzaj nawozu zwierzęcego, który po przyspieszonym kompostowaniu, trwającym raptem 5 dni, staje się paliwem biologicznym, które w procesie spalania nie emituje uciążliwego smrodu, jaki unosi się nad zakładami utylizacyjnymi.
Jest to również rozwiązanie problemu uciążliwej i niebezpiecznej utylizacji odpadów zwierzęcych czy drobiu, a co za tym idzie - ograniczenie ścieków, gazów i wyziewów. Takie reaktory powinny zainteresować właścicieli zakładów drobiarskich i ubojni zwierząt.


Adres internetowy prof. Mirosława Dakowskiego i Grupy Poszanowania Energii: dakowy@elektron.pl , tel./fax (0 22) 812 08 06,
a więcej danych o energiach odnawialnych można znaleźć na stronie internetowej: www.zubr.w.pl.

sobota, 23 lutego 2008

Malowanie kaloryferów

 Jak należy postępować, jeżeli remont zamierzacie przeprowadzić zimą, gdy jest włączone centralne ogrzewanie? Kolejność malowania kaloryfera i inne pożyteczne porady.

Farbom i emaliom, przeznaczonym do malowania kaloryferów, stawia się ogólne wymagania: mają one chronić metalową powierzchnię przed korozją, nie żółknąć i nie łuszczyć się pod wpływem temperatury.

Według standardów europejskich, farby przeznaczone do malowania kaloryferów, muszą być odporne na temperaturę 140 -180 stopni. Lecz to też nie jest granica - istnieją również takie farby, które wytrzymują temperaturę do 600 stopni. Do naszych systemów centralnego ogrzewania pasują farby wytrzymałe na temperaturę 60 - 80 stopni, dlatego kaloryfery w mieszkaniach często maluje się zwykłymi emaliami lub nawet farbami olejnymi. Jest to odpowiednie rozwiązanie, lecz nie zawsze słuszne.

Co robić, gdy trzeba pomalować rury w łazience, gdzie wilgotność jest duża, a temperatura wysoka? To pytanie stawiamy sobie, gdy zamierzamy odnowić powierzchnię bojlerów itp. W takich przypadkach należy stosować kompleksowe systemy albo specjalne farby.

Jak malować kaloryfer?

Jeżeli macie zamiar przeprowadzić remont zimą, gdy jest włączone centralne ogrzewanie, kupując farbę zwróćcie uwagę na to, o jakiej temperaturze powierzchnie można nimi malować. Większością farb i emalii zaleca się malować tylko wtedy, gdy centralne ogrzewanie nie jest włączone. Jeżeli nie będziecie tego przestrzegać, powierzchnia może pożółknąć (jeżeli malujecie białą farbą) i będzie niedostatecznie równa i gładka, gdyż farba zbyt szybko i nierówno wyschnie.

Powierzchnia powinna być sucha, czysta, bez kurzu i śladów tłuszczu. Niemalowane kaloryfery należy odtłuścić, powierzchnię przetrzeć delikatnym papierem ściernym, odkurzyć i zagruntować gruntem antykorozyjnym. Zazwyczaj producenci w instrukcjach proponują grunt najlepiej pasujący do konkretnych farb.

Jeżeli kaloryfer już był malowany, lecz warstwa farby jest zła, np. łuszczy się, należy ją usunąć i dalej postępować tak, jak z niemalowanym kaloryferem. Jeżeli zaś malowana powierzchnia jest równa, a Wam po prostu nie podoba się kolor, należy ją zeszlifować papierem ściernym aż stanie się matowa i umyć odpowiednim środkiem, żeby usunąć tłuszcz i kurz.

Kaloryfery maluje się pędzlem (rzadziej spryskiwaczem lub wałkiem - ze względu na wygodę), 1-2 warstwami. Należy wybrać pędzel odpowiedni dla waszego kaloryfera. Być może jest wam wygodniej pracować pędzlem na długim trzonku, a być może odwrotnie - na krótkim. Może potrzebny jest pędzel gruby, a być może cienki. Jeżeli będziecie nakładać dwie warstwy farby, po wyschnięciu pierwszej, powierzchnię przetrzyjcie papierem ściernym.

poniedziałek, 11 lutego 2008

Zasady doboru grzejników

Grzejniki w układzie centralnego ogrzewania, mają za zadanie przekazać ciepło do ogrzewanego pomieszczenia. Dokładność ich doboru będzie w czasie eksploatacji decydować o komforcie cieplnym w pomieszczeniu. Dlatego obliczając moc cieplną, – bo na tym polega dobór grzejników - należy mieć jak najwięcej informacji dotyczących ogrzewanego budynku oraz warunków, w jakich grzejniki będą pracować.

Moc cieplną grzejników co wyraża się w watach [W]. Istnieją różne metody obliczania mocy. Dobrze dobrany grzejnik powinien pokryć straty ciepła pomieszczenia, a więc powodować, aby dostarczona ilość ciepła pozwoliła na utrzymanie założonej temperatury w pomieszczeniu.
Dobór szacunkowy

Najprostszą metodą obliczenia mocy grzejnika jest metoda szacunkowa. Do określenia mocy przyjmuje się powierzchnię lub kubaturę (objętość) ogrzewanego pomieszczenia. Następnie mnoży się te wielkości, przez przyjętą wartość potrzebną do ogrzania 1m² lub 1m³.

Najczęściej dobiera się grzejnik mnożąc powierzchnię pomieszczenia w metrach kwadratowych razy 120. Otrzymany wynik w Watach określa przybliżoną moc grzejnika.

Niestety dobierając grzejnik w ten sposób nie mamy żadnej gwarancji, że pomieszczenie zostanie poprawnie ogrzane.

Dokładniejsze metody

Aby, precyzyjnie dobrać moc grzejników należy wziąć pod uwagę wiele czynników. Najważniejsze z nich to:
- parametry czynnika grzewczego, czyli temperaturę wody zasilającej i powrotnej oraz temperatury, jaka będzie utrzymywana w pomieszczeniu

- parametry uwzględniające straty ciepła pomieszczenia, na które ma wpływ między innymi: stan izolacji cieplnej budynku (współczynnik przenikania ciepła- powinien być wyliczony przez projektanta), liczba oraz rodzaj okien
- parametry uwzględniające usytuowanie budynku; w stosunku do stron świata (decyduje o nasłonecznieniu ogrzewanych pomieszczeń), na otwartej przestrzeni i w rejonach, gdzie często wieją wiatry, położenie budynku w określonej strefie klimatycznej (temperatura zewnętrzna, w Polsce od -16°nad morzem do -24 w górach),
- przeznaczenie grzejników; kuchnia, łazienka, pokój
- rodzaj urządzenia grzewczego

Niektórzy producenci grzejników opracowali dla swoich wyrobów specjalne programy komputerowe lub tabele, które również umożliwiają precyzyjny dobór odpowiednich grzejników.
Inne warunki mające wpływ na moc grzejników

Grzejniki powinny być montowane pod oknami, gdzie najlepiej będzie wykorzystana ich moc cieplna. Usytuowanie w innych miejscach oraz zasłanianie (zabudowywanie) powinno skutkować dobraniem grzejników o większej mocy.

http://www.info-ogrzewanie.pl

piątek, 11 stycznia 2008

Pompy ciepła

Pompy ciepła są bardzo nowoczesnymi oraz ekologicznymi urządzeniami elektrycznymi służące do odzyskiwania ciepła z zasobów naturalnych oraz przetranswerowująą je do domostw, aby je ocieplić. Latem można przestawić jej działanie i wtedy będzie miała za rolę, klimatyzować pomieszczenia, przenosząc ciepło do gruntu.

Zaletą niewątpliwie będzie bezpieczeństwo dla naturalnego środowiska. Inną - jakże cenną - zaletą jest jej uniezależnienie się od ceny paliwa. Również jej sprawność jest cały czas dobra z upływem lat.

Wadą takich instalacji, z zainstalowaną pompą ciepła to m.in. wysoki koszt inwestycyjny i to, iż niewielu ludzi potrafi wykonać układ tak, aby w zupełności zaspokajał potrzeby właścicieli domostw. Pompy znajdują miejsce w domach, blokach mieszkaniowych, hotelach czy szkołach.